2.6.15

KORRES WILD ROSE - ADVANCED REPAIR SLEEPING FACIAL | REVIEW



Dzisiejszy post na temat mojego kosmetycznego odkrycia tego roku, produktu bez którego nie wyobrażam sobie wieczornej pielęgnacji! Zapraszam na recenzję rozjaśniającej i rozświetlającej maski na noc firmy Korres.



Korres to grecka marka słynąca z naturalnych kosmetyków, której historia zaczęła się od pierwszej Apteki Homeopatycznej w Atenach.  Korres wykorzystuje doświadczenie w homeopatii produkując kosmetyki naturalne, z aktywnymi, ziołowymi składnikami, nie zawierające żadnych syntetycznych związków chemicznych.*


Korres Wild Rose - Advanced repair sleeping facial
(Rozjaśniająca i rozświetlająca maska na noc)

Opis producenta:
Innowacyjna kuracja na noc. Niezwykle lekki krem, doskonale wtapia się w skórę i działa wtedy kiedy śpimy, sprawiając że skóra rano jest miękka i delikatna.  Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, redukowane są przebarwienia oraz nierówny koloryt skóry. Po 14 dniach stosowania skóra wygląda na jaśniejszą, ma bardziej wyrównany koloryt i jest niezwykle rozświetlona. 

Składniki aktywne:
- olej z dzikiej róży - wyrównuje koloryt skóry, wygładza drobne zmarszczki, nawilża, goi rany, zmiękcza skórę.
- stabilizowana witamina C - rozjaśnia przebarwienia
- 15% woda różana - nawilża
- wyciąg z Imperaty Cylindrycznej - zapewnia długotrwałe nawilżenie
- kwas hialuronowy - bardzo nawilża, wspomaga odbudowę kolagenu
Zawiera 95% naturalnych składników, bez parabenów, olei mineralnych, nie testowany na zwierzętach.
Stosowanie: Po dokładnym oczyszczeniu skóry nałożyć na twarz i szyję omijając okolicę oczu. Nie spłukiwać!




Moja opinia

Pierwsze opakowanie tego kremu - maski kupiłam w zestawie dwóch miniatur (wraz z kremem na dzień) w Sephorze. Spodobał mi się na tyle ze zainwestowałam w pełnowymiarowe opakowanie.
Krem ma konsystencję gęstego "sufletu", który na twarzy jest lekki i doskonale się wchłania. Zapach jest bardzo delikatnie różany.
Powiem szczerze, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego typu produktów, ponieważ bałam się, że taka treściwa maska zostawiona na twarzy przez całą noc może zapychać skórę. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Używam jej od 3 miesięcy, 3-4 razy w tygodniu. Po dokładnym oczyszczeniu skóry szczotką Clarisonic nakładam zgodnie z instrukcją produkt na twarz i szyję omijając okolice oczu. 
Pierwsze co zauważyłam rano to wyjątkowa miękkość mojej skóry. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że przebarwienia potrądzikowe się rozjaśniły, nowe wypryski pojawiają się sporadycznie. Skóra jest ładnie rozświetlona, nawilżona i wygląda na wypoczętą. Stosuję ten produkt szczególnie wtedy, gdy wiem, że nie mogę pozwolić sobie na 8 godzinny sen. Rano twarz wygląda na wypoczętą jak po porządnym odpoczynku.
Zauważyłam, ze naturalne produkty sprawdzają się przy mojej skórze najlepiej. Dzięki tej masce moja mieszana cera również przestała się nadmiernie przetłuszczać, co zgodne jest z zasadą, że i mieszaną cerę trzeba porządnie nawilżać, a odpłaci się ładnym wyglądem!
Jestem zakochana w tym produkcie i będę go używać dopóki będzie produkowany przez firmę Korres. ;)


*źródło sephora.pl

3 komentarze:

  1. kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam na temat tej maski różne opinie, ale po tym, jak średnio sprawdziła się u mnie ta seria, czyli krem na dzień i pod oko, sceptycznie już do tej linii podchodzę.

    OdpowiedzUsuń