6.1.15

ULUBIEŃCY 2014 | PIELĘGNACJA



Muszę się przyznać, że rok 2014 był rokiem bogatym w odkrycia świetnych produktów, które są ze mną do tej pory! Przyszedł więc czas na kosmetyczne podsumowanie ubiegłego roku, także dzisiaj część pierwsza - pielęgnacja. 


W zeszłym roku skupiłam się na inwestowaniu w jakość, a nie ilość, a także bardziej przemyślane zakupy. I tak zamiast kilkunastu produktów do pielęgnacji, mam kilka sprawdzonych ulubieńców. Na pewno największym odkryciem był Clinique Take The Day Off - balsam do demakijażu, dzięki któremu zmycie makijażu trwało minutę i stało się bardzo przyjemnym rytuałem, dzięki delikatnemu masażowi twarzy który wykonuję w trakcie.
Niestety nie znalazłam jeszcze żelu do mycia twarzy, który skradłby moje serce, ale za to powróciłam do używania toników. I tutaj kolejne odkrycie tonik Clarins Gentle Exfoliator, który dzięki kwasom AHA delikatnie złuszcza martwy naskórek. Pomimo swojego delikatnego działania skóra rano jest wygładzona, rozświetlona i po prostu wygląda ładnie. Raz w tygodniu robię sobie również mocniejsze złuszczanie naskórka, dzięki maseczce REN Glycolactic Skin Renewal Peel Mask. Cera po niej jest nawilżona, promienna a przebarwienia powoli znikają. Co prawda używam jej dopiero od dwóch miesięcy, to uważam że jest to produkt, który zagości u mnie na dłużej.


Clarins Liquid Bronze Self Tanning - to najlepszy samoopalacz, którego używałam do tej pory. Daję piękną delikatną opaleniznę, w złoto brązowym odcieniu, która nie wygląda sztucznie nawet na bardzo jasnej skórze (jak moja teraz). Staram się używać go raz w tygodniu dla podtrzymania efektu.
Estee Lauder Revitalizing Supreme krem pod oczy, zaopatrzyłam się w jego miniaturki wiosną i używałam codziennie pod makijaż. Skóra pod oczami jest wygładzona, rozświetlona a małe zmarszczki mimiczne, stały się praktycznie niewidoczne. Będę polować znów na zestawy promocyjne (mini krem + tusz lub mini korektor), bo jest to świetny krem!
Evree Magic Rose - czyli magiczny olejek, którym zachwycam się od października! Skóra jest rozświetlona, nawilżona i "ładniejsza". Zapach olejku jest po prostu piękny. Jest to idealny produkt na jesień i zimę. 


Jedyny produkt do ciała, który również nie jest nowością u mnie, ale za to uwielbiam zapach i działanie tego kokosowego masła do ciała z The Body Shop. Bardzo dobrze nawilża i natłuszcza skórę, co w okresie jesienno zimowym jest bardzo pożądane. No i ten zapach kokosa... :)
Ostatni produkt to olejek do włosów - Bumble and bumble Hairdresser's Invisible Oil - spray chroniący przed wysoką temperaturą i promieniami UV. Ułatwia rozczesywanie włosów, suszenie ich skraca się, a włosy pięknie się błyszczą, są miękkie i miłe w dotyku. Produkt jest bardzo wydajny, używam go od wakacji przy każdym myciu i zostało jeszcze pół butelki. W ogóle produkty do włosów firmy Bumble and bumble skradły w tym roku moje serce, bo oprócz olejku zakochana jestem w sprayu z wodą morską Surf Spray - ale ten czeka grzecznie w szufladzie na cieplejsze miesiące. :)

A co was zachwyciło kosmetycznie w tym roku?

15 komentarzy:

  1. nie znam tych produktów ale na krem do mycia z Clinique mam od dawna ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna alternatywa dla zwykłych produktów do demakijażu. :)

      Usuń
  2. Bardzo interesujący ulubieńcy, nie miałam do czynienia z żadnym z nich, ale przymierzam się do zakupu Clinique Take The Day Off ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Spróbuj to bardzo fajny produkt. :)

      Usuń
  3. Nie próbowałam żadnego z Twoich ulubieńców ale może warto:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie upolowałam w Douglasie miniaturę tego kremu z EL :-) Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wczoraj :) Są znowu zestawy wraz z korektorem Double Wear.

      Usuń
  5. A ja chciałam właśnie zacząć swoją przygodę z samoopalaczami i postawiłam na Clarins (mam w planach go kupić) a twoja opinia utwierdza mnie w tym że będzie to dobry wybór.
    Na spray z Bumble and Bumble czaję się od 2 miesięcy więc chyba najwyższy moment aby w końcu się zdecydować i go zakupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samoopalacz jest bardzo delikatny i nie da się nim zrobić sobie krzywdy. :)

      Usuń
  6. No i kliknęłam: zestaw z kremem pod oczy EL, bo właśnie szukam dobrego produktu. Dorzuciłam jeszcze ten balsam do demakijażu z Clinique, a co mi tam :D Dziękuję za inspirację do zakupów. Następna będzie mgiełka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Mam nadzieję, że się u Ciebie sprawdzą! :)

      Usuń
  7. Mgiełkę do włosów kupiłam dzięki tobie i jestem niesamowicie zadowolona, ratuje moje cienkie włosy :) A z TBS koniecznie wypróbuj orzech brazylijski - cudownie pachnie (ale dopiero na skórze) i świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ze się u Ciebie sprawdza :) Planuję trochę pobuszować w TBS jak będę w weekend w Warszawie :)

      Usuń
  8. całkiem fajni Twoi ulubieńcy.

    OdpowiedzUsuń