22.1.15

FAVORITES 2014 | MAKE UP




Dzisiaj druga część ulubieńców kosmetycznych ubiegłego roku, czas na produkty do makijażu! W ubiegłym roku stawiałam na jakość a nie ilość, znalazłam sporo perełek z którymi już się nie rozstanę. A także moja toaletka zyskałam na przestrzeni, z 3 szuflad pełnych kosmetyków kolorowych, które pokazywałam kiedyś tutaj, mieszczę się teraz w 3 szufladkach Muji.  Także jest postęp ;)


Twarz
Chanel Vitalumiere Aqua - super lekki podkład który uwielbiam wiosną i latem. Sprawia, że skóra wygląda świeżo i promiennie. Nie daje mocnego krycia, ale w problematycznych miejscach można nałożyć kilka warstw produktu, przez co krycie jest większe. To już moje drugie opakowanie, które czeka na wiosnę i na pewno nieostatnie! 
Shiseido Sun Protection Liquid Foundation - z założenia idealny podkład na lato, długotrwały i wodoodporny. Używam go od października codziennie, więc musiał znaleźć się u ulubieńcach roku. Bardzo dobrze kryje, przy czym jest bardzo lekki i co najważniejsze od 6 rano nawet do 22 utzrymoje się na twarzy!
Dr. G Brightening Balm - najlepszy krem BB jakiego używałam. Skóra po jego użyciu wygląda idealnie. Koloryt jest wyrównany, niedoskonałości przykryte, a cera jest piękna i błyszcząca. Od roku mam go ciągle w swojej kosmetyczce i nie zamierzam się z nim rozstawać :)
MAC Mineralize Skinfinish - puder mineralny do twarzy, który pięknie wykańcza makijaż, nie robi płaskiego matu, jest raczej satynowy, przez co cera wygląda na młodą i zdrową. Jedynym minusem jest wydajność - w zeszłym roku zużyłam już dwa opakowania. Ale używam go praktycznie codziennie, no i efekt jaki dzięki niemu uzyskuje sprawił, że 3 opakowanie jedzie już do mnie.
MAC Mineralize Blush Dainty - miałam go prawie 3 lata i w końcu udało mi się go zużyć. Jest to najlepszy róż jaki miałam, sprawdza się idealnie o każdej porze roku, na bladej jak i na opalonej skórze. Na zdjęciu jest już puste opakowanie, ale na pewno zaopatrzę się w kolejne.
NARS Duo Orgasm/Laguna - bronzer Laguna należy do moich ulubieńców już od dawna. Za sprawą tego duo, dołączył do niego i kultowy róż Orgasm. Idealny do codziennego jak i wieczorowego makijażu, do bladej jak i opalonej skóry. Po prostu róż idealny :)
Benefit Hoola - niestety wyżej opisany produkt jest trudno dostępny, dlatego w zamian skusiłam się na ten bronzer. Na początku nie za bardzo się polubiliśmy, ale wystarczyła odrobina cierpliwości i odpowiedni pędzel i teraz gdy mam ochotę na mocniejsze konturowanie, sięgam już tylko po niego. Jest matowy więc w tym celu spisuje się idealnie.
MAC Prep And Prime Highlighter - świetny jako korektor rozświetlający pod oczy, ma żółty odcień, przez co ładnie odświeża spojrzenie. Bardzo wydajny produkt, co zazwyczaj nie zdarza się przy produktach w pisaku.
Benefit Cha Cha tint - uwielbiam wszelkie produkty do makijażu w postaci innej niż pudrowa. Ten tint na początku przeraża jaskrawo pomarańczowym odcieniem, ale na policzkach staje się raczej brzoskwiniowo - różowy. Pięknie wygląda przy muśniętej słońcem skórze, no i jest bardzo trwały  -idealny produkt na lato!



Oczy
Urban Decay Naked Basic - paletka nad którą zastanawiałam się długo, szczególnie że byłaby to już kolejna paletka z naturalnymi kolorami cieni w mojej kosmetyczce. Zaważyła jednak kwestia praktyczna, zaczęłam studia podyplomowe i co drugi weekend muszę dojeżdżać do Warszawy. Także ta mini paleta okazała się idealną na wyjazdy. Zrobię nią każdy makijaż - dzienny jak i wieczorowy. Uwielbiam również konsystencję cieni z Urban Decay. Naked Basic okazała się jednym z najlepszych zakupów ubiegłego roku!
Eveline Eyeliner w Pisaku - w tym roku odstawiłam eyelinery żelowe i wybrałam coś, co sprawdza się lepiej przy ekspresowym makijażu - eyeliner w pisaku. Ten jest niedrogi, kreska jest mocno czarna, utrzymuje się cały dzień. No i namalowanie ładnej kreski zajmuje mi kilkanaście sekund.
Loreal Brow Artist - tusz do brwi, który ładnie je podkreśla i utrwala. Z natury mam bardzo jasne włoski, a tym produktem nie zrobiłam sobie nigdy krzywdy! Jest bardzo delikatny więc, dziewczęta o ciemniejszych brwiach powinny wybrać ciemniejszy odcień,


Usta
Dior Lip Maximizer - z nazwy ma usta powiększać, ale ja nie zauważyłam nic takiego. Za to ma piękny i delikatny kolor i co najważniejsze dużą dawkę kolagenu, który sprawia że usta są super gładkie. Stosuję go nawet na wysuszone usta i sprawdza się lepiej niż większość pomadek ochronnych.
Clarins Lip Prefection - mój ulubieniec już od kilku lat. Lubię wszystkie kolory, lubię zapach waty cukrowej i nawilżenie ust jakie daje. Kupuję hurtowo kiedy są w promocji w douglasie za 49 zł. Przeważnie w ciągu roku zużywam dwa opakowania.


Lakiery do paznokci
Essie Fiji, Fifth Avenue, Luxedo - jestem od kilku lat wierna tej marce, uważam że są to najlepsze lakiery do paznokci. Odcień Fiji jest idealnym jasno różowym odcieniem, Fifth Avenue nosiłam na paznokciach przez całe lato, a ostatnio zakochana jestem w Luxedo -bardzo ciemnym fiolecie.

Perfumy
Chloe Chloe - mój ukochany zapach o którym pisałam już nie raz, wypsikałam już kilka flakoników i nadal mi się nie znudził. Idealny na wiosnę i lato. Ten zapach po prostu ma coś w sobie :)
Tom Ford Black Velvet - miniatura zapachu idealnego na wieczór. Mocny, kobiecy, hipnotyzujący i wyjątkowo trwały. Przymierzam się do zakupu pełnowymiarowego produktu bo zakochana jestem w tym zapachu.

Pędzle
Nadal używałam pędzli z Real Techniques i Eco Tools, które uważam za świetne pędzle w przystępnych cenach. Po roku użytkowania i częstego mycia nadal wyglądają jak nowe. Polecam je wszystkim!

A jakie są wasze odkrycia kosmetyczne ubiegłego roku? Bardzo chętnie o nich przeczytam!

9 komentarzy:

  1. Same perełki :-) Widzę tu kilku moich faworytów, paroma rzeczami też mnie zaciekawiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiji jest przepiękny i sama mam zamiar go kupić. Niedawno kupiłam też paletkę z UD ale Basics2, ma również ładne, neutralne kolory. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Basic 2 tez niedługo wpadnie w moje ręce ;)

      Usuń
  3. świetni ulubieńcy ! podpisuję się pod połową (pozostałej części nie miałam okazji używać) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są po prostu świetne produkty ! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Same świetne produkty i spora część znajduje się na mojej liście ulubieńców. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna frapuje mnie paletka NAKED, chyba już w końcu muszę sobie taką sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same cudowne kosmetyki. Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń