13.4.14

FAVE OF THE WEEK # 5



Tołpa Eko Spa Aksamitny Krem Mus
Generalnie nie przepadam za zapachem tego rodzaju - cytrusowym, orzeźwiającym. Ale właśnie ten zapach pomaga obudzić mi się rano! Konsystencja kremowego mleczka, bardzo mi odpowiada gdyż nie przepadam za bardzo pieniącymi się kosmetykami. Nie wysusza skóry, ma całkiem fajny skład i ładne opakowanie. Jest to świetny polski produkt! 

Palmers Daily Cleansing Gel
Delikatny żel do mycia twarzy, przy mojej mieszanej cerze sprawdza się świetnie. Bardzo dobrze oczyszcza, nie podrażnia i nie wysusza. Szczerze mówiąc nie widzę dużej różnicy w działaniu między nim a żelem z Clinique, który stosowałam wcześniej. Nie pieni się (co dla mnie jest ogromnym plusem) i jest bardzo wydajny, jedna pompka produktu spokojnie wystarczy do umycia całej twarzy.

Sue Devitt Microquatic Oxygen Infusion Masque
Maseczka oczyszczająca która jest dla mniej największym zaskoczeniem ostatnich miesięcy. Kupiłam ją na starwberrynet.com , trochę ryzykując, ponieważ nie znalazłam zbyt wielu recenzji a jej temat. Maseczka ma postać niebieskiego żelu, który po roztarciu na skórze powoli zmienia się w białą aktywną pianę (delikatnie łaskocze). Zmywam ją po 2-3 minutach i widzę twarz pięknie oczyszczoną i nawilżoną. Jest to najprzyjemniejszy produkt do pielęgnacji jaki używałam! (Za kilka tygodni pojawi się recenzja wszystkich 3 produktów Sue Devitt jakie kupiłam).

Essence Lash Mania
Lubię tusze z Essence, ten robi efekt na prawdę sztucznych rzęs, pięknie je podkreśla i pogrubia. Nie kruszy się i nie obsypuje w ciągu dnia. Mógłby być trochę bardziej czarny, no ale teraz to się już czepiam ;). Mój ulubiony tusz ostatnich tygodni!

Gosh Paleta Do Brwi
Nowość w mojej kosmetyczce, ponieważ paletka do brwi z Essence nie przeżyła starcia z podłogą w łazience. Ma ładne odcienie, które nie są zbyt ciemne, oraz wosk który ujarzmia włoski. Na razie spisuje się nieźle, ale ciągle jestem w fazie testów.

Essie Limo-Scene i Good to Go
Duo ostatniego tygodnia, kiedy nie miałam ochoty na malowanie paznokci bardziej wyrazistym kolorem. Limo Scene jest świetny, kiedy nie mamy na to czasu. Paznokcie maluję nim dosłownie w 3 minuty, nie starając się przy tym zbyt mocno, a efekt jest zawsze schludny i elegancki. Na koniec jedna warstwa Good to Go i w 5 minut mam zrobione paznokcie! Duet idealny!

MAC Mineralize Blush Dainty
Mój pierwszy róż z MAC, zarazem jeden z ulubionych. Ma piękny różowo - brzoskwiniowy kolor, z delikatnymi drobinkami. Pisałam już o nim wiele razy : tu i tu. Uwielbiam go i ciągle do niego wracam!




6 komentarzy:

  1. Muszę zakręcić się wokół tego żelu do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mile mnie zaskoczył! :)

      Usuń
  2. Dainty ma obłędny kolor i wcale się nie dziwię, że tak szybki Ci znika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do wakacji będzie po nim. Ale marzy mi się teraz Sugarbomb z Benefit :)

      Usuń