14.4.14

BUDGET BUYS : MASCARA


Wychodzę z założenia, ze tusze drogeryjne są równie dobre co tusze topowych marek. Tym bardziej, że noszę soczewki kontaktowe i tym bardziej trzymam się terminu ważności i po 3 trzech miesiącach żegnam się z maskarą. Wydawanie 150 zł na tusz, który wyrzucę za 3 miesiące po prostu nie ma sensu. Dlatego w kolejnej odsłonie 'budget buys' - maskary! Zawsze lubiłam takie, które robią "duże rzęsy", czyli pogrubiają i wydłużają, a idealnie byłoby, aby efekt przypominał ten po doklejeniu sztucznych rzęs. Poniżej moje trzy ulubione tusze do rzęs.


Lovely Curling Pump Up Mascara
cena: ok 10 zl.
Tusz, który mnie zaskoczył. Za niewielką cenę, otrzymujemy tusz który pięknie wydłuża i podkręcą rzęsy. Po jego użyciu byłam zaskoczona, nie wiedziałam, ze mam takie długie rzęsy! Można dokładać więcej warstw, wtedy efekt jest bardziej spektakularny. To jest mój ulubiony tusz na co dzień. 

Maybelline, Rocket Volum’ Express Mascara
cena: ok 30 zł
Nigdy nie przepadałam za tuszami tej marki. Wybierałam raczej tusze Bourjoijs lub Max Factor. Maskarę Rocket przyznam się kupiłam po wielu pozytywnych recenzjach na blogach. Tusz świetnie pogrubia rzęsy i często nakładam go na rzęsy, jako drugi tusz, w zewnętrznych kącikach, aby otrzymać efekt kociego spojrzenia.

Essence Lash Mania
cena: ok 15 zł.
Mój ulubiony tusz ostatnich tygodni! Moje rzęsy po kuracji Revitalash bardzo się zagęściły i wydłużyły jednak nadal są jasne. Ten tusz sprawia, że mam rzęsy do nieba! A więcej niż jedna warstwa tej maskary, daje efekt naprawdę sztucznych rzęs! Jest idealny tusz na wieczorne wyjście, on + odrobina cienia na powiece, robią spektakularny efekt.

A jakie są wasze ulubione drogeryjne tusze do rzęs? Chętnie wypróbuję nowe! :)

12 komentarzy:

  1. ja na razie używam max factor 2000 calorie i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się z nim dogadać. Pod koniec dnia strasznie mi się obsypuje.

      Usuń
  2. Też używam tego tuszu z Lovely i bardzo go sobie cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie mam przekonania do drogich tuszy :) Lovely mnie zainteresowała, szczególnie szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm ja wróciłam do Loreala czerwonego podwójnego z biała baza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... Chętnie skorzystam z Twoich propozycji :) Sama używłam Loreal'a ale specjalnie wysyłanego przez koleżankę ze Stanów. Jest boski i niedrogi!

    http://coffeewineinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się doskonale sprawdzał Covergirl, ale cały zapas jaki miałam już mi się skończył. :)

      Usuń
  6. Ja nie do końca lubię ten tusz z Maybelline... Są takie dni kiedy się on u mnie sprawdza bardzo dobrze, ale czasami nawet nie wydłuża moich rzęs i kompletnie nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Bardzo lubię za to One By One i Falsies z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak z tuszem Beauty’Full Volume Bourjois, używam go od kilku lat i zawsze był świetny, ale ostatnio w ogóle się nie sprawdza i praktycznie całe opakowanie wylądowało w koszu.

      Usuń
  7. Świetny blog, będę zaglądać tu częściej!

    OdpowiedzUsuń