25.1.14

WHAT'S IN MY BAG?


Niestety uwielbiam wielkie torby, wręcz im większe tym lepsze, co niestety zawsze prowadzi do tego, że dźwigam ze sobą tonę niepotrzebnych rzeczy! Dlatego w ciągu ostatniego tygodnia, w ramach odmiany i odpoczynku, postanowiłam przerzucić się małą torebkę. Ta mała pikowana ze zdjęcia, to mój łup z wyprzedaży, znalazłam ją na stronie mango.com. Z racji tego, że przestrzeń jest mniejsza, musiałam zrezygnować z kilkunastu pomadek i błyszczyków, na rzecz trzech : Clarins nr. 04, Revlon nr. 004 i Dior Lip Glow. Duży kalendarz, zamieniłam na mniejszy, ten był dodatkiem do jednej z gazet i ma śliczną okładkę przypominającą skórę węża. Oczywiście nie ruszam się z domu bez telefonu - Iphone 4s i okularów przeciwsłonecznych Furla (znalezione w TK MAXX) . Portfel ma już z milion lat i kupiony był w Reserved (nawet stylem idealnie pasuje do torebki). Chusteczki higieniczne - niezbędnik przy ostatnich mrozach i kolorowe długopisy, przydatne do zakreślania i robienia notatek. Sama jestem pod wrażeniem mojego porządku i minimalizmu, ale w małej torebce nie da się nosić zbędnych rzeczy - po prostu nie ma na nie miejsca! :)

4 komentarze:

  1. Torebka i portfel przepiękne. Ja ostatnio również przerzuciłam się na mniejsza torebkę. Od razu lżej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebka piękna i kalendarz a zawartość tez niczego sobie ;)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również kocham wielkie torby i im większa tym lepsza jednak raz na jakiś czas mała torebunia również jest jak najbardziej ok. Szczególnie twoja. Jest niezwykle urocza i zapewne pasuje do wielu stylizacji. Będę musiała się w taką zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę mój ukochany błyszczyk z Clarins!!! :-)

    OdpowiedzUsuń