19.11.13

JESIENNE WIECZORY

Tak jak lubię naszą piękną złotą jesień, tak listopad jest moim najmniej lubianym miesiącem w roku. Nie dość, że jest szaro, deszczowo i ponuro, słońce zupełnie zapomniało, że wypadałoby od czasu do czasu się pokazać, to jeszcze jedyne w miarę jasne godziny dnia spędzam w pracy!
Dlatego ten miesiąc zupełnie mnie rozleniwił, nie mam ochoty na nic (stąd mały zastój na blogu) i najlepiej czuje się na kanapie z gorącym napojem i puszystym ciepłym kocem.



Mam w końcu czas na czytanie czasopism, które namiętnie kupuję, a na których czytanie zazwyczaj nie mam czasu, oraz lekkie filmy.


Duży kubek gorącej herbaty z miodem, imbirem i cytryną, piję w dużych ilościach po cichu licząc że uchroni mnie przed jesiennym przeziębieniem.


Książka o Pradzie, której nie mogłam skończyć od wakacji. Nivea lip butter, pachnie nieziemsko malinami i zaspokaja moją chęć na słodycze. Oglądanie filmu czy czytanie książki to idealny czas na pielęgnację wysuszonych zimnem skórek, używam do tego masełka burt's bees.

A jak wy spędzacie te długie listopadowe wieczory?

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię masełko Burts Bees, świetnie poprawia kondycję skórek :) A swoje wieczory spędzam bardzo podobnie. Jesienna aura sprzyja czytaniu, więc korzystam ile mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja także w taką pogodę dużo czytam:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
    jeśli to nie problem proszę o kliki w banery na końcu bloga:*
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak książka? Bardzo jestem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń