21.9.13

SUMMER TAN


Moja skóra opla się bardzo powoli, może też dlatego, że zazwyczaj unikam słońca. Z jego uroku korzystam tylko na urlopie gdy nie mam innego wyboru ;). Wtedy również zawsze pamiętam o stosowaniu wysokich filtrów, nie opalam twarzy i unikam leżenie na słońcu w godzinach południowych. A co robię, aby cieszyć się złotym odcieniem skóry jak najdłużej?


1. Piję dużo wody. Staram się wypijać minimum 2 litra wody mineralnej dziennie, co jest dla mnie wyczynem, gdyż notorycznie o tym zapominam. A przy ilościach kawy które wlewam w siebie, 2 litry to absolutne minimum. 

2. Delikatnie złuszczam. Pożegnałam swój ulubiony peeling cukrowo - kawowy, na rzecz delikatniejszych specyfików, lub żeli z drobinkami peelingującymi, które są po prostu delikatniejsze. Taki delikatny peelingi stosuję nie częściej niż raz w tygodniu.

3. Nawilżam. Do mycia ciała używam żelu z olejkiem, który nie wysusza skóry tak jak zwykły żel. Bardzo lubię również balsam Nivea do stosowania pod prysznic, który sprawdza się szczególnie rano gdy nie mam czasu na wklepywanie balsamu. Innym szybkim sposobem na nawilżenie jest używanie spray po opalaniu z pantenolem i aloesem, który wchłania się błyskawicznie! Wieczorem, gdy mam więcej czasu i chęci stosuję  kokosowe masło do ciała z The Body Shop lub gęsty balsam z masłem kakaowym z Ziaji.

4. Utrwalam. Raz do dwóch razy w tygodniu stosuję balsam brązujący z Dove lub samoopalacz w sprayu z Ozon. Dzięki temu zabiegowi wzmacniam blaknącą już opaleniznę.

5. Podkreślam.  Gdy wychodzę gdzieś wieczorem, lubię używać delikatnie brązujących suchych olejków z rozświetlającymi drobinkami jak ten z Pat & Rub.  O wiele prościej jest podkreślić opaleniznę na twarzy - wystarczy puder brązujący i odrobina rozświetlacza.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz