5.8.13

JULY FAVORITES

Letnie miesiące w tym roku mam wyjątkowo zapracowane. Na dłuższy urlop muszę niestety poczekać do polowy września. Przemęczenie pracą i upalna pogoda, powoduje u mnie spadek sił i chęci na cokolwiek, przez co ucierpiał na tym mój blog. 
Dlatego dzisiaj korzystając z przypływu poniedziałkowej energii do działania, post o ulubionych produktach z zeszłego miesiąca.





Sanoflore Lekki Miodowy Krem do Twarzy - uwielbiam kosmetyki Sanoflore, na moją cerę działają jak czarodziejska różdżka. Zimą używałam kremu odżywczego z miodem z tej samej serii, ale na lato wybrałam lżejszą wersję, która świetnie koi i nawilża moją skórę, nie zapycha i ładnie pachnie.
Neutrogena Ultra Sheer Dry Sunscreen 45 SPF - filtr, z którym nie rozstaję się od wiosny, szybko się wchłania, nie bieli twarzy i ma matowe wykończenie. Jedyny jego minus to dostępność a raczej jej brak w naszym kraju.

włosy






Toni And Guy Sea Salt Spray - wiem, że produkt ma tyle samo zwolenników co przeciwników, ja należę do tych pierwszych. U mnie ten spray sprawdza się doskonale, ale też pewnie dla tego, że z natury mam delikatnie kręcone włosy. Gdy nie mam ochoty na układanie włosów, po prostu suszę je suszarką a na koniec spryskuję tym sprayem, chwilę ugniatam i pozwalam włosem wyschnąć  naturalnie.
Garnier Ultra Doux odżywka z awokado i masłem karite - świetna na przesuszone i sprawiające problemy z rozczesywaniem włosy. Tylko nie należy nakładać jej przy skórze głowy, bo ma tendencje do obciążania włosów.


Jeśli chodzi o makijaż, to tymi produktami malowałam się praktycznie codziennie przez cały miesiąc. Na całą twarz nakładam krem BB z Garniera do cery tłustej, który jest raczej lekkim podkładem, o całkiem sporym kryciu. Odrobinę opalenizny dodawałam sobie stosując puder brązujący z NARS w odcieniu Laguna. Powróciłam również do różu Catrice ponieważ bardzo podoba mi się jego brzoskwiniowy odcień na lekko opalonej skórze. Również paletka Naked Urban Decay, została odnaleziona na dnie szuflady, na co dzień używam 3 pierwszych cieni, szczególnie odcień sin ładnie podkreśla niebieską tęczówkę oka. Tusz do rzęs z Essence I love Extreme sprawia, że mam co najmniej 3 razy więcej rzęs, za tą cenę nie przeszkadza mi nawet fakt, że po miesiącu muszę go zastąpić nowym egzemplarzem. Powróciłam również do balsamu do ust z Clarins Natural Lip Perfector w odcieniu 04, fajnie nawilża, delikatnie barwi usta no i ten zapach waty cukrowej...(W Douglasie jest aktualnie promocja na te balsamy - kosztują 49 zł).


ZARA Rose - delikatna woda toaletowa o różanym zapachu, świetnie odświeża w gorący dzień. Zaskoczyła mnie trwałością, bo na ubraniach utrzymuje się do wieczora.
Clarins Fix Makeup  - z braku dostępności Fix plus z Maca, postanowiłam wypróbować mgiełkę utrwalającą makijaż z Clarins. Jak na razie sprawuje się doskonale, makijaż pozostaje na twarzy znacznie dłużej, co prawda matowy efekt utrzymuje się tylko kilka godzin, ale akurat na tym mi nie zależy. Plusem jest delikatny kwiatowy zapach.

A jakie były wasze ulubione produkty w zeszłym miesiącu?

2 komentarze:

  1. Mam ochotę na ten filtr z Neutrogeny, jak skończę swoje, to go zamówię bo widziałam, że są na allegro :)
    spray z Toni&Guy u mnie się zupełnie nie sprawdził, bardzo wysuszał mi włosy :/
    a wodę z Zary muszę powąchać, mam teraz wersję Zara Floral i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtr polecam! Ja mam specyficzne włosy, może dlatego sprawdzają się na nich dziwne produkty.
      Jeśli lubisz kwiatowe zapachy na pewno Ci się spodoba ! :)

      Usuń