13.6.13

MY MAKE-UP STORAGE


Kosmetyki kolorowe w mojej łazience zawsze żyły własnym życiem. Ciągle zmieniały miejsce pobytu, chowając się szczególnie wtedy, kiedy były najbardziej potrzebne. Oczywiście znałam przyczynę takiego stanu rzeczy - zbyt mała ilość mebli w łazience! Już od dawna zastanawiałam się nad zakupem toaletki, ale poza standardowymi ikeowymi modelami, nie znalazłam nic ciekawego. Problem w tym, że i do ikei mam kawałek drogi, a i toaletki miały stanowczo za mało miejsca. I tak moja łazienka, mimo cotygodniowego układania wszystkiego w należyty porządek, nadal była krainą, w której wszelkie pudełeczka złośliwe rozłażą się po całym pomieszczeniu.
Na pomysł zapanowania nad chaosem w mojej łazience wpadłam jednak w trakcie porannych spożywczych zakupów...


Takie rozwiązanie prawdopodobnie będzie mi służyć, aż do remontu łazienki ;) Sprawdzi się, nie tylko w łazience, ale także w sypialni czy innym miejscu mieszkania i co najważniejsze było bardzo tanie!

Komody pochodzą z Lidla (powinny być jeszcze w sklepach, ja kupiłam je we wtorek). Są drewniane, lekkie i nieduże, dzięki czemu nie zmniejszają i tak małej łazienkowej przestrzeni, a ich jasny kolor sprawia, że wręcz ją rozjaśniają.

Lusterko mam jeszcze z czasów studiów, kupiłam je w ikei. O kubeczkach pisałam niedawno (klik), są z empiku.

Białą tacę znalazłam w zeszłym roku w pepco, tak samo jak złotą świecę. Biały szklany pojemnik, w którym przechowuję biżuterię kupiłam w sklepie ze starociami. Świeże kwiaty, sprawiają, że każde pomieszczenie wygląda przytulniej, a piwonie pachną tak obłędnie, że z powodzeniem zastępują każdą świeczkę zapachową!



Do organizacji wnętrza szuflad posłużyły mi pudełka od glossybox, zwykłe plastikowe koszyczki oraz inne pojemniczki (np, po czekoladkach, czy patyczkach do uszu). Kosmetyki kolorowe zajęły górny rząd szuflad, w pierwszej są produkty do twarzy, w drugiej do makijażu oczu, a w trzeciej pomadki, błyszczyki i perfumy.

Jak na razie zapanowałam nad chaosem i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Brakuje mi jeszcze krzesła, ale myślę, że będzie to coś w stylu Louis Ghost Chair.

5 komentarzy:

  1. pięknie to urządziłaś! i jaki porządeczek w szufladkach :) uwielbiam takie posty, zawsze można coś podejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie tymczasowe rozwiązanie, ale jak na razie całkiem nieźle się sprawdza. Dziękuję za odwiedziny! :)

      Usuń
  2. thanks for sharing)
    interesting)

    www.cloudletinfashion.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wszystko wygląda!

    OdpowiedzUsuń