11.3.12

Nowości w pielęgnacji twarzy



Od dawna zamierzałam przestawić się na produkty do pielęgnacji twarzy, które są naturalne. 
Tyle słyszy się w około o tym aby jak najmniej chemii pakować w nasz organizm, a to się tyczy przecież również kosmetyków. Postanowiłam, więc sprawdzić jak zareaguje na naturalne produkty moja cera.

Odwiedzając aptekę i rossmana znalazłam kilka produktów, które mnie zaciekawiły i z wyposażoną kosmetyczką zaczynam testować :)

Marka SANOFLORE, chyba najbardziej kojarzy mi się z naturalnymi kosmetykami. Produkty posiadają certyfikat ECO CERT.  Oba produkty kupiłam w aptece

 Nektar nawilżający cena 46.99 zł
pojemność: 40 ml

Jest to krem nawilżający z olejkiem eterycznym bio z Cyprysu Wieczniezielonego, którego składniki zatrzymują wodę i pobudzają czujniki ją wiążące, które naturalnie występują w skórze.
Ma za zadanie gasić pragnienie skóry i nawilżać ją przez 24 h.
Jak na razie mogę jedynie ocenić to co widać na pierwszy rzut oka: krem ma bogatą, kremową konsystencję, która całkiem szybko się wchłania, nie pozostawiając żadnego filmu, skóra jest delikatnie rozświetlona. 
Nektar ma jednak dość specyficzny ziołowy zapach, ale jest to zapach całkiem przyjemny.
Maska oczyszczająca cena 40.49 zł
pojemność: 100 ml

Z olejkiem eterycznym z trawy cytrynowej.
Jest odpowiednia do skóry wrażliwej. 
Zawiera glinkę
Zwęża pory i oczyszcza skórę. 
Użyłam jej dopiero raz, ma bardzo delikatny, przyjemny zapach trawy cytrynowej. Nałożyłam ją dosyć grubą warstwą na twarzy na 10 minut. Po zmyciu skóra była o wiele gładsza a pory zmniejszone. 
I co najważniejsze nie ma uczucia ściągnięcia, jakie mam zazwyczaj po maseczkach z glinką, wręcz wydaje się jakby skóra była nawilżona.



Pozostałe produkty znalazłam w Rossmanie. Nie wiem czy są to 100% naturalne produkty, ale na pewno nie zawierają parabenów, alergenów i sztucznych barwników.
Niestety dokładnych cen nie pamiętam, ale oba produkty kosztowały mniej niż 20 zł.



pojemność: 50 ml

Jest to marka zupełnie mi nie znana i muszę się przyznać, że zakupiłam go głównie ze względu na ten wysoki filtr UV no i ładne owocowe opakowanie. :) 
Krem ma zapobiegać negatywnym wpływom środowiska. Zawiera olejki z owocu Noni, aloesu, kokosa i słonecznika, a także ekstrakty z ananasa i papai.
Wchłania się szybko, pachnie owocowo, jedynie słabo nawilża więc będę go raczej stosować jako filtr przeciwsłoneczny pod makijaż, ale na krem nawilżający.





pojemność: 15 ml

Pochodzi z naturalnej linii kosmetyków Tołpa - planet of nature.
Zgodnie z opisem producenta ma nawilżyć i uelastycznić skórę wokół oczu a także odżywić ją i zregenerować.
Skóra ma stać się sprężysta i napięta, a podrażnienia maja być zredukowane.
Niestety nie mogę napisać o tym produkcie nic więcej bo jeszcze go nie otworzyłam. 















Oczywiście, jeśli będziecie zainteresowani bardzo chętnie wypowiem się na temat działania tych kosmetyków, jak troszkę ich poużywam.

A może wy używaliście, któregoś z tych produktów i moglibyście podzielić się opinią na jego temat?
Albo używacie innych naturalnych kosmetyków do pielęgnacji lub makijażu które się u was sprawdzają? Podzielcie się informacjami :)

2 komentarze:

  1. Ta maska oczyszczająca wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę polecam! Jest bardzo delikatna, ładnie wygładza i matuje skórę. I jest bardzo wydajna, używam jej od miesiąca co 3 dni a zużyłam może 5% opakowania.
      Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń