29.2.12

ZAKUPY

Każda okazja jest dobra do zakupów, prawda?
Ta szarość na zewnątrz i brak słońca sprawiły że musiałam w inny sposób poprawić sobie dzisiaj nastrój.
I oto rezultat:


Błyszczyk Gosh Brillant a levres nr 004 (praktycznie niewidoczny na ustach, a liczyłam na ładny nude) i mgiełka z wodą morską do włosów.


Buty z ZARY, co prawda są z zeszłoroczne kolekcji ale są super wygodne i będą świetnie wyglądać do granatowych jeansów. Już nie mogę się doczekać kiedy je założę!


Trochę biżuterii: bransoletce sowie, mimo że jest zupełnie nie w moim stylu, nie mogłam się oprzeć. Jest taka urocza! Znalazłam również całkiem ładny i dobry jakościowo łańcuszek w kolorze złota.
Druga bransoletka z białym paskiem jest z Sisley.


3 komentarze:

  1. ta sowa jest rozbrajająca :))) widzę, że my kobietki jesteśmy wszystkie takie same :) ja też dziś musiałam humor poprawić zakupami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne sandalki;) i ta sowa rewelacja;))))

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń