29.12.11

WHAT I LIKE IN DECEMBER ?

 Czyli ostatni w tym roku ulubieńcy...
W grudniu nadal używałam podkładu mineralnego z Lily Lolo oraz korektora Vichy dermablend, natomiast zaszalałam z różami w bardzo nietypowych dla mnie kolorach :)
Moje uwielbienie dla róży w "wilogtnej" postaci trwać będzie chyba zawsze dlatego w tym miesiącu królują róże w żelu i sztyfcie.

 

1. tarte cheek stain kolor full blossom - róż w sztyfcie, kupiony na allegro. Kolor na początku mnie przeraził - ciemna czerwień, ale wystarczy odrobina i nadaje policzkom piękny i bardzo naturalny rumieniec. Skład bardzo fajny, bo dużo olei roślinnych, jedynym minusem jest zapach - właśnie zapach oleju.

2. essence - Vanpire's Love blush gelee 01 Bloody Mary - w podobnym kolorze co powyżej, trzeba go bardzo szybko nakładać i najlepiej flat topem, aby dokładnie go rozetrzeć, gdyż wysycha momentalnie. Oczywiście przez dodanie kolejnych warstw kolor staje się intensywniejszy. Jest to chyba najtrwalszy róż jaki mam i trzyma się od rana do późnego wieczora w idealnym stanie! 

3. Calvin Klein eyeshadow 102 moonstone - typowy delikatnie błyszczący beż którego używałam chyba codziennie

4. pixi petite palette 1 petite orchid - noszę ją w kosmetyczce w torebce i często przydaje się jeśli muszę szybko poprawić makijaż. Posiada 4 delikatne cienie, róż, rozświetlacz i dwa błyszczyki.

5. catrice ultimate colour pomadka kolor130 frozen rose - jasny róż gościł na mych ustach najczęściej, pomadka jest dosyć mocno kryjąca, więc ja dla delikatniejszego efektu wklepywałam opuszkiem palca pomadkę na usta.


Jeśli chodzi o pielęgnacje to bardzo polubiłam te trzy produkty:
1. Garniere Fructis Elastic power fix lakier do włosów - używam lakieru do włosów tylko w celu ujarzmienia puszących się kosmyków dlatego nie zależy mi na jakimś super utrwaleniu. Ten lakier  nie skleja włosów, nabłyszcza je (wersja brilance) i ma bardzo ładny delikatny zapach. 

2. Szampon Shea Butter - dobrze oczyszcza włosy, ładnie pachnie i jest organiczny. No i bardzo podoba mi się opakowanie :) Kupiłam go w tesco. 

3. Vichy Nutri Extra balsam do ciała - dostałam go przy zakupie korektora z Vichy, jest bardzo gęsty i pozostawia taką jakby silikonową powłokę. Bardzo dobrze nawilża, ale dla mnie jako balsam jest za "bogaty". Natomiast idealnie się sprawdza jako krem do rąk i stóp :)





3 komentarze:

  1. Anonimowy30.12.11

    Hej, kochana, bardzo lubię Twojego bloga, czekan na nowe posty! :)super ulubieńcy. jak nakładaz cienie w musie w kremie, że nie rozmazuje Ci to podkładu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo mi miło :)
    Rozumiem że chodziło o to jak nakładam róż w kremie tak? Robię to tak że odrobinę produktu rozcieram na dłoni i dopiero z dłoni aplikuję płaskim pędzlem "flat top" bardziej wciskając produkt w skórę niż rozcierając. Ale to również zależy od rodzaju produktu te gęstsze np. w sztyfcie prawie w ogóle nie rozmazują podkładu.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy1.1.12

    tak, tak, oczywiście chodziło o roz ;) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za radę!

    OdpowiedzUsuń