8.10.11

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA

Trochę spóźnione ale w końcu są moje ulubione produkty minionego miesiąca.
Wrzesień spędziłam w rozjazdach dlatego nie ma tych produktów zbyt wielu. Starałam się również aby kosmetyki które zabieram ze sobą zajmowały jak najmniej miejsca  były wielofunkcyjne i jak najtrwalsze.
Oto one:


1. Haruki Murakami - Norwegian Wood - Murakami to jeden z pisarzy których uwielbiam, za jego minimalizm formy a zarazem za złożoność psychiki, myśli i uczuć głównych bohaterów. Książka kupiona w biedronce za ok 11 zł. jednak można dorwać kawałek bardzo dobrej literatury za niewielkie pieniądze. Murakami był również nominowany w tym roku do nagrody Nobla.


2. Macadamia olejek - moje włosy stały się gładsze, bardziej lśniące i szybciej wysychają.

3. Make up for ever - Rock for ever - zestaw czterech wodoodpornych kredek, które kiedyś kupiłam i leżały w szufladzie, w końcu doczekały się swoich 5 minut - używałam ich na cala powiekę, rozcierając pędzelkiem, doskonale udawały cienie i co najważniejsze trzymały się aż do wieczora! Planuję zakup innych odcieni kredek z MUFE ale już pełnowymiarowych.






4. Stila - Contouring trio - Kupiłam te trio kiedyś na strawberrynet.com,  Matowy bronzer jest dla mnie trochę za ciemny do dziennego makijażu, jednak przy wieczorowym sprawdza się doskonale. Prawdę mówiąc żadnym innym bronzerem do tej pory nie udało mi się tak ładnie wykonturować twarzy. Używam tylko dwóch odcieni z tej paletki matowego brązu i beżu, trzeci odcień ma jak dla mnie zbyt nachalne drobinki brokatu. Stila mogłaby z tego trio zrobić po prostu duo ;)




5. Rimmel - Extra Super Lash Mascara - chciałam bardziej naturalny kolor maskary i wybór padł na tą w odcieniu Brown Black. Bardzo fajnie współgra z naturalnymi kolorami cieni i jest trochę delikatniejsza od czarnej maskary.


6. Max Factor - Lip Tint kolor 05 - jestem wielką fanką pisaków do ust. Musiałam więc wypróbować ten z Max Factor, ma fajny słodziutki zapach, dosyć długo utrzymuje się na ustach a kolor ciemnego pudrowego różu ładnie podkreśla kolor ust.


7. Avene - Triacneal - pomaga mi zwalczyć zaskórniki, oczyścić twarz i pozbyć się "nieprzyjaciół" z twarzy. Krem ten gości w mojej łazience już parę lat, dzięki mojej Pani dermatolog (wcześniej jako diacneal) i dwa razy w roku wiosną i jesienią przprowadzam nim kurację aby poprawić wygląd mojej cery. Jak na razie sprawdza się doskonale i mogę mu wybaczyć nawet te zbyt wysuszone miejsca na twarzy. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz