30.10.11

MINI ZAKUPY & START PROJEKTU DENKO

Jestem zakupoholiczką w pełni tego faktu świadomą także wstępując dzisiaj do rossmana  po odżywkę do włosów nie skończyło się tylko na niej...

Skusiłam na nowy żelowy podkład z Rimmela Match Perfection, czarny eyeliner z Loreal nawilżającą odżywkę z serii pro Wella i białą kredkę Kobo (ta akurat kupiona w naturze).



Normalnie te małe zakupy nie znalazłyby się tutaj bo to prawdę mówiąc nic specjalnego, ale...
układając te nowe zdobycze w łazience zorientowałam się że posiadam aktualnie 5 różnych podkładów, 6 eyelinerów, nie mówiąc już o bronzerach (4) czy balsamach do ciała ( 8 sztuk!).
Postanowiłam zastosować na sobie odwyk kosmetyczny, czyli projekt denko, który z tego co zaobserwowałam, doskonale sprawdza się u innych blogerek.
Postanawiam więc nie kupować żadnego nowego kosmetyku, zanim nie wykończę do ostatniej kropli zapasów jego odpowiednika!
Także ciężki okres przede mną, ale pocieszam się że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze będę mogła wydać w jakiś inny fajny sposób ;)

4 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za wytrwałość! Ja akurat w tej chwili jestem w trakcie komponowania mojej jesiennej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj wiem co przechodzisz - kiedyś pracowałam w sklepie kosmetycznym i nie było dnia, żebym sobie czegoś nie kupiła (a to jakiś nowy żel, a to cień, a to mydło...) i jeszcze paczki od firmy a w nich multum kosmetyków i te wszędobylskie próbki... jednym słowem moje kosmetyki zajmowały jedną pełną półkę, parę kosmetyczek a i tak ciągle musiałam je gdzieś upychać. dzisiaj już nie pracuję w tamtej firmie, ale wciąż gdzieś znajduję jakiś kosmetyk 'z tamtego okresu' :)

    pozdrawiam,
    www.peugeotcikowa.blogspot.com/
    Znajdziesz mnie również tutaj:
    http://www.facebook.com/pages/PeugeotCikowa/148841288544832
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za wsparcie! Nawet założyłam sobie specjalne pudełko na zużyte opakowania aby ich widok motywował do dalszego trwania w moim postanowieniu. Ale nie jest łatwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobnie jak Ty :) Ciągle to jakiś nowy lakier do paznokci, a to jakiś nowy szampon :) Myślę, że pomysł z tym odwykiem jest całkiem dobry. Zobaczymy czy i ja wytrwam :D
    Pozdrawiam Cie.

    OdpowiedzUsuń