12.10.11

LUBIĘ... PAŹDZIERNIK



Bardzo lubię początek października...
lubię...
...zacząć dzień od aromatycznej miodowo-cynamonowej latte
...wieczorem zaszyć się z kieliszkiem czerwonego wina i ulubioną książką przy kominku
...wracać z pracy spacerując po dywanie liści, słuchać smętnej muzyki i napawać się widokiem tych wszystkich odcieni żółci i czerwieni
... a najbardziej lubię owinąć się w ciepły szal usiąść na pomoście, obserwować ostatnie odlatujące już ptaki i w myślach planować najbliższe miesiące.
Październik zawsze był dla mnie miesiącem największych planów, zmian i zwrotów akcji w moim życiu, poniekąd dlatego, że właśnie na początku meisiaca obchodzę urodziny. 
Zazwyczaj nie obchodzę urodzin ale w tym roku jak nigdy był migdałowy tort, szampan, piękne życzenia i mnóstwo łez ze szczęścia. 

Zrobiłam sobie również mały prezent, a raczej kilka małych prezentów urodzinowych.
Zwykła czarna bokserka ale nadruk wydał mi się na tyle uroczy że musiałam ją mieć! (H&M) :)



Botki kupione w sklepie House - moja pierwsza rzecz kupiona w tym sklepie - bardzo chciałam buty na co dzień właśnie w stylu takim trochę "worker boots". Niestety większość jakie widziałam miała mega wysoki obcas lub koturn, a ja przy moich 176 nie bardzo mogę sobie pozwolić na dodatkowe 10 cm, te z House maja rozsądną wysokośc ok 6 cm  i są mega wygodne. 


Oczywiście nie mogło też zabraknąć prezentu kosmetycznego - wybrałam krem Clinique Dramatically Different Moist Lotion. Ten zakup mogę sobie również doskonale zracjonalizować. 
1. Oczywiście jest to prezent urodzinowy. 
2. Pojemność 200 ml jest w tej samej cenie co 125 ml.
3. W październiku kupując wybrane produkty z różową wstążką (w tym własnie ten krem) wspieramy Kampanię na Rzecz Walki z Rakiem Piersi. 
Fajnie że robiąc prezent sobie mogę wesprzeć również tą Kampanię.  


I ostatni prezent, a raczej wygrana, w konkursie Elle. 
Super, że jednak udaje się komuś coś wygrać w tych konkursach smsowych, bo szczerze mówiąc zawsze myślałam, że to wielka ściema.
I tak oto dzień po moich urodzinach dostałam zgrabną paczuszkę od Elle z taką oto zawartością:
Prostownica firmy CHI z limitowanej edycji w zestawie z serum ochronnym i dwoma lakierami do paznokci!
Nie prostowałam nią jeszcze włosów ale na pewno dam znać jak się sprawuje :)



Dziewczyny warto jednak od czasu do czasu wysłać smsa konkursowego i ja zamierzam to robić częściej i liczę na więcej wygranych! ;)






1 komentarz:

  1. Gratuluję wygranej! Ja również lubię ten krem z Clinique :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń